Co twoja podświadomość robi w nocy i dlaczego nie warto jej przeszkadzać?

Czas czytania: 4 min

Większość z nas traktuje sen jak przerwę. Wyczerpany organizm wyłącza się, ładuje baterię i wstaje gotowy do działania. W pewnym sensie to prawda. Ale tylko w pewnym. Bo gdy Ty śpisz, coś w Tobie pracuje. I często właśnie ta praca jest ważniejsza niż wszystko, co wydarzyło się w ciągu dnia.

Ten artykuł to nie jest poradnik o higienie snu. Nie znajdziesz tu listy wskazówek o unikaniu telefonu czy piciu melisy. To próba pokazania, co naprawdę dzieje się w Tobie w nocy i dlaczego warto zwracać na to uwagę.


Sen to nie zwykła pauza

Gdy zasypiasz, Twoje ciało przechodzi w tryb intensywnej regeneracji. Mózg konsoliduje wspomnienia i przetwarza informacje z całego dnia. Układ odpornościowy przyspiesza. Hormony regulują się. Tkanki się naprawiają.

Badania pokazują, że przewlekły brak snu dosłownie skraca życie. Zwiększa ryzyko chorób serca, cukrzycy, depresji. Upośledza koncentrację, refleks, zdolność do podejmowania decyzji. Ludzie po kilku dobach bez snu zaczynają halucynować. To nie przypadek, że pozbawienie snu było historycznie stosowane jako forma tortury.


Noc to czas pracy podświadomości

Jest coś, o czym rzadko się mówi, a co z mojego doświadczenia jako hipnoterapeuty uważam za kluczowe: noc to doskonały czas dla podświadomości na przerabianie tego, z czym nie dajesz sobie rady w ciągu dnia.

W dzień jesteś zajęty. Myślisz, planujesz, działasz, reagujesz. Czujesz, że masz kontrolę. Ale pod powierzchnią, poza Twoja świadomością dzieje się bardzo dużo. Może to wynikać z trudnej rozmowy, której unikasz. Emocji, której nie chcesz teraz czuć. Decyzji, której nie podejmujesz. Napięcie, które tłumisz, bo teraz nie czas.

W nocy ta kontrola opada. I właśnie wtedy podświadomość bierze się do roboty.

Nasze ciało samoczynnie dąży do homeostazy emocjonalnej, czyli stanu równowagi. Jeżeli mu na to pozwolimy i usuniemy na chwilę mechanizmy, którymi regulujemy swój stan w ciągu dnia (aktywność, rozrywka, telefon, jedzenie), to nocą wychodzi to, co uwierało. To, co było niewygodne. To, co czekało na swoją kolej.


Czy to o czym śnisz ma znaczenie?

To zależy od sytuacji, ale jeżeli sen mocno zapada Ci w pamięć to nie jest przypadkowy. Sny stworzone są przez Twoja podświadomość dla Ciebie – tylko i wyłączenie. Celem snu jest wywołanie w Tobie uczuć, które w Tobie siedzą. Te stłumione, zapchnięte głęboko, nieprzyjemne uczucia. Żebyś to poczuł i puścił. Podświadomość dobiera obrazy i scenariusze tak, żeby wzbudziły w Tobie coś konkretnego. Emocję, której potrzebujesz doświadczyć. Uczucie, które szuka ujścia.

Jeżeli jakiś sen Cię rusza, to znaczy, że masz w sobie coś, co zostało właśnie poruszone. Może to stara rana. Może uraza, która nie została w pełni przepracowana. Może emocja, która odzywa się raz za razem przy różnych sytuacjach. I odwrotnie: jeżeli treść snu jest dla Ciebie całkowicie obojętna, to nie ma w Tobie nic, co by w danym momencie się odezwało. To też jest normalne i zdrowe.


Jak to wygląda w praktyce? Mój przykład.

Miałem sen o mojej mamie. W tym śnie poczułem bardzo dużo wdzięczności i jednocześnie smutku. Do tego stopnia, że obudziłem się w nocy i zacząłem delikatnie płakać. Trwało to dosłownie chwilę, jak uwolnienie czegoś, co siedziało za zamkniętymi drzwiami. Po chwili zasnąłem dalej.

Rano obudziłem się przytłoczony. Wciąż czułem wdzięczność wymieszaną ze smutkiem. Zacząłem robić swoje i po czasie przestało mi to doskwierać. Kiedy myślałem o tym śnie, o nocy i o mamie, nie czułem już żadnego smutku. Stało się dla mnie czymś zupełnie neutralnym.

W tej sytuacji przerobiłem smutek z związany z moją Mamą w dokładnie taki sposób. Nie robiłem nic specjalnego. Po prostu pozwoliłem temu być. Ciało zrobiło swoje.


Co jeśli przed snem nie możesz wyłączyć głowy?

Dużo myśli przed snem to jeden z najczęstszych problemów, z jakimi ludzie do mnie trafiają. I bardzo często jest to sygnał dużego wewnętrznego napięcia. Głowa się kręci, bo coś pod spodem nie ma spokoju.

Ale jest też drugi, bardziej prozaiczny mechanizm: efekt Zeigarnika. Nasz mózg zapamiętuje sprawy niedokończone o wiele lepiej niż te zamknięte. Jeśli masz w głowie wiele otwartych pętli, wiele rzeczy, do których jeszcze nie wróciłeś, nie podjąłeś decyzji, nie odpowiedziałeś, to właśnie to wraca do Ciebie nocą. Mózg przypomina, bo chce domknięcia.

Jedną z takich pętli jest odkładanie odpowiedzi. Mówisz „dam znać”, choć gdzieś w środku już wiesz. Albo nie odpisujesz, bo temat wywołuje dyskomfort. To nie jest błahostka: niedomknięte sprawy realnie utrudniają zasypianie. Jeśli to brzmi znajomo, napisałem o tym osobno — przeczytaj tutaj.


Co z osobami, które snów nie pamiętają?

To bardzo częste. I nie oznacza, że nic się nie dzieje. Oznacza tylko, że nie masz do tego dostępu po przebudzeniu.

Są techniki, które pomagają to zmienić. Jedna z nich to po prostu powiedzenie sobie przed zaśnięciem (dosłownie, do siebie, do podświadomości): „sny są dla mnie ważne i chcę je pamiętać rano po przebudzeniu”. Brzmi prosto, ale działa. Podświadomość odbiera takie intencje.

Drugi sposób to kartka i długopis przy łóżku. Gdy się budzisz, nawet w środku nocy, zapisujesz od razu co pamiętasz. Nie czekasz. Po kilku minutach i tak tego nie będzie.

Z mojego doświadczenia wiem, że te zapiski często rano nie mają żadnego logicznego znaczenia. I to jest właśnie wskazówka. Nie chodzi o treść snu. Chodzi o to, co pojawiło się w Tobie, gdy go obserwowałeś. Jakie uczucie. Jaki klimat. To jest ważne.


Dlaczego możesz spać 8 godzin i wstać wyczerpany

To jeden z tych tematów, który rozwijam szerzej przy okazji artykułu o hipnozie, ale warto wspomnieć o nim już tutaj, bo bez tego cały obraz jest niepełny.

Fale mózgowe zmieniają się w trakcie snu. W zdrowym śnie powinniśmy schodzić do fal alfa i niżej: do theta, delta. To właśnie w tych stanach zachodzi głęboka regeneracja. Problem pojawia się, gdy układ nerwowy jest w trybie przetrwania „walcz lub uciekaj”. Wtedy, nawet gdy ciało leży nieruchomo, mózg nadal pracuje na wysokich obrotach. Dominują fale beta, charakterystyczne dla stanu czuwania i gotowości do działania.

Efekt jest taki, że pomimo ośmiu godzin w łóżku możesz nie wejść ani razu w fazę snu głębokiego. I rano wstajesz równie zmęczony, co wieczorem. Albo bardziej.

To nie jest kwestia złej woli. To kwestia stanu układu nerwowego. I żaden suplement tego nie zmieni, jeśli nie zajmiesz się przyczyną.


Co z tym zrobić?

Zacznij od obserwacji. To, co pojawia się w nocy, jest ważne. Nie bagatelizuj tego. Jeżeli budzisz się z jakimś uczuciem, zauważ je. Po prostu je zauważ. Jeżeli natomiast coś śni Ci się prze wielokrotnie, zwróć uwagę na to co pojawia się w Twoim śnie.

Jeśli sny Cię poruszają, to znaczy, że masz w sobie coś, co czeka na uwagę. Nie musisz od razu wiedzieć co. Wystarczy, że nie uciekasz.

A jeśli problemy ze snem się powtarzają i żadna metoda higieny snu nie przynosi trwałej zmiany, to warto zadać sobie inne pytanie. Nie „jak lepiej spać”, ale „co mój układ nerwowy próbuje mi powiedzieć?” – przeczytaj tutaj.


Przewijanie do góry